Szukaj
  • Domingo

Tak, Kościuszko miał czarnoskórego kumpla w czasie insurekcji w 1794 r.


Kim jest ten czarnoskóry mężczyzna? Nie do końca jest to jasne. Był kucharzem, kamerdynerm, ordynansem, adiutantem, a może przyjacielem Tadeusza Kościuszki? Nazywał się Jean (Jan) Lapierre, ale mówili na niego "Domingo". Na pewno towarzyszył Kościuszce w Polsce co najmniej od czasu powstania w 1794 r. i na pewno był razem z nim w rosyjskim areszcie po jego upadku.

Pierwszy obraz to to portret Jana Lapierre'a "Domingo" autorstwa Jana Józefa Sikorskiego (1805-1887) z 1840 r. Zapewne jest to tylko wyobrażenie malarza, który zainspirował się tym czarno-białym rysunkiem "Car Paweł odwiedza Kościuszkę w więzieniu" Aleksandra Orłowskiego (1777-1832) jeszcze z XVIII wieku. Poniżej zbliżenie na Domingo.


Być może pochodził z Ameryki, ale jego przydomek w połączeniu z francuskobrzmiącym nazwiskiem - jak spekulują historycy - może oznaczać, że urodził się we francuskiej kolonii Santo Domingo, czyli na Haiti. Z Kościuszką mogli poznać się zarówno w Ameryce, jak i Francji, ale też właśnie na... Haiti. Jeśli prawdą są wspomnienia Niemcewicza i notatka z warszawskiej gazety "Nowiny" to okręt, którym płynął Kościuszko do Ameryki w 1776 r. rozbił się na Karaibach. Tam spotkał młodego Jeana?


Wiadomo, że po klęsce pod Maciejowicami w 1794 r. naczelnik usilnie prosił o sprowadzenie Lapierre'a do rosyjskiej niewoli. Domingo towarzyszył mu potem w twierdzy Pietropawłowskiej, a także później po wyjściu na wolność - w drodze przez Finlandię do Szwecji. W Sztokholmie miał oświadczyć, że nie pojedzie do Ameryki. Wolał wrócić do Polski. Z listem rekomendacyjnym od Kościuszki trafił na służbę u księcia Dominika Radziwiłła.


To nie był zwykły służący. Zresztą spójrzcie na ten portret jeszcze raz ☝️ Jest nawet przekaz, że był wysoko postawionym masonem! Tak wiele lat później opisywał go „Pamiętnikach dziecka warszawskiego” Kazimierz Władysław Wójcicki:

„Właśnie bawił u nas na folwarku Lapierre, Murzyn ze dworu księcia Dominika Radziwiłła, który miał należności w masie Radziwiłłowskiej. Zajmował on pierwszy pokój od wchodowej sieni. Był to człowiek oczytany i otarty w świecie, mówił kilku językami i nieźle po polsku, wysokiego wzrostu, składny i zręczny, umiał zjednywać sobie względy pięknych kobiet”.

Rzecz działa się w roku 1812 w majątku Sławacinek na Podlasiu, który Wójcicki senior dzierżawił od Dominika Radziwiłła. Lapierre był nazywany "kasjerem Radziwiłła". Kościuszko spędzał już wtedy ostatnie lata życia w Szwajcarii.


Wprawdzie krótko przed 1830 r. jakiś Jan Lapierre pojawił się w Warszawie, gdzie dostał posadę sekretarza do korespondencji francuskiej w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Ale to już zupełnie inna osoba. Musiałby bardzo długo żyć, bo ślady jego działalności można znaleźć jeszcze w 1844 r. Według genealogii potomków Sejmu Wielkiego Minakowskiego chodzi o urodzonego w 1792 r. Jana Baptystę Ludwika Lapierre h. Kamieńczyk. #kosciuszkoreaktywacja #tadeuszkosciuszko

#blacklivesmatterforkosciuszko

312 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
 

©2020 by Kościuszko ReAktywacja. Stworzone przy pomocy Wix.com