Szukaj
  • Domingo

Powieść o polskim królu szulerów z XVIII wieku


"Lista gier, w które grywano w XVIII wieku, jest bardzo długa: tryszak (wcześniej flus), kwindecz, mariasz (w kilku odmianach), do tego starsze, jak baseta, kłótnik (chapaniec, chapanka), pikiet lub pikieta. Jednak najpopularniejszą grą karcianą, której oddają się również bohaterowie mojej powieści był faraon - z jego powodu, jak zaświadczają wszyscy pamiętnikarze, wiek XVIII oszalał."


Powieść, której czytamy w tym fragmencie to "Chack. Gracze. Opowieść o szulerach" Włodzimierza Boleckiego wydana w 2018 r. przez Wydawnictwo Literackie. Że o karciarzach to już wiadomo, ale o czym konkretnie? To jeszcze fragment ze wstępu zatytułowanego zgodnie z prawdą "Jaśniej nie można": "Główny bohater tej opowieści, a właściwie jego pierwowzór, Ignacy Chadźkiewicz, znany także jako Chack, był postacią rzeczywistą. W Europie końca XVIII wieku Chack zasłynął jako <król szulerów>, <polski Casanova> i awanturnik uczestniczący w wielu najbardziej nieprawdopodobnych wydarzeniach swego czasu. (...) Dzieje tego karciarza byłyby tylko nieistotnym epizodem obyczajowości libertyńskiego stulecia, gdyby nie fakt, że Chack i jego kompani uczestniczyli równocześnie w najważniejszych i najbardziej dramatycznych momentach historii politycznej Polski i Europy. Chack pełnił rolę agenta targowiczan oraz policji carskiej, a później francuskiej. Pełen uroku i cynizmu, elegancji i okrucieństwa, zdobywca kobiet i nikczemny donosiciel, zamieszany był w najbrudniejsze machinacje i roboty polityczne."


Brzmi nieźle, prawda? I taka jest ta książka, ale spieszę ostrzec, że to nie jest klasyczna powieść. Całkowicie fabularne, dynamiczne fragmenty przeplatają się tutaj z relacją ze śledztwa jakie w dokumentach i źródłach musiał przeprowadzić prof. Bolecki, żeby odnaleźć Chacka w tle wielu wydarzeń historycznych. Autor jest historykiem i teoretykiem literatury, krytykiem literackim i eseistą. I ma ta książka trochę z eseju.

Nie zabrakło w powieści Kościuszki. Bolecki na podstawie pamiętników urodzonego w 1741 roku Franciszka Karpińskiego przytacza krótką rozmowę generała z królem Stanisławem Augustem w sierpniu 1792 r. Z powodu przystąpienia kilka tygodni wcześniej króla do Targowicy, które kończy wojnę polsko-rosyjską 1792 r. Kościuszko złożył dymisję jako generał wojsk. Na spotkaniu nie daje się odwieść od tego kroku. Ten przekonuje, że "wtedy nasz naród w spokojną przyszłość podążać będzie, nie straciwszy kropli krwi na beznadziejnej sprawy przelewanie." Co by o królu nie myśleć, to dwa i pół roku później insurekcja padła, a jeszcze rok później Polska zniknęła z mapy.

Gorąco polecam Boleckiego. Można się nawet nauczyć grać w faraona ♦♠♥♣

10 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie