Szukaj
  • Domingo

Jak Kościuszko robił i zdobił pieniądze, czyli pierwsze polskie banknoty w historii


Banknot 500 złotych z czasów PRL emitowany w latach 1975-1982.

"Robił" z tytułu notki oznacza w tym kontekście tworzenie pieniądza, bo Kościuszko emitował nowe monety w czasie insurekcji.

25 kwietnia 1794 roku rząd powstańczy przejął sprawy skarbu koronnego od króla Stanisława Augusta, a tym samym władzę nad mennicą. W tym czasie środkami płatniczymi były monety bite w brązie i srebrze. Wcześniej król reformując gospodarkę wprowadzał do obiegu monetę o dobrej próbie kruszcu.

Niestety Prusy, i ich król Fryderyk II, robiły na tym przekręt kosztem Rzeczpospolitej. Przetapiały polską monetę na swoją – o niższej zawartości srebra. To z kolei wymuszało zasilanie mennicy warszawskiej stałymi dostawami kruszcu ze skarbca królewskiego w celu zachowania wartości monety.

Kościuszko chciał temu przeciwdziałać. "Powołana przez Kościuszkę Rada Najwyższa Narodowa zdecydowała bić polską monetę srebrną o niższej próbie, tym samym polska moneta dostosowywała swoją stopę do pruskiej, co uniemożliwiało wychwytywanie jej z rynku i przetapianie na gorszą monetę pruską. Wkrótce okazało się, że mennica bijąc monetę według nowej stopy podwoiła swoją wydajność."


Doskonały artykuł o związkach Kościuszki z pieniędzmi, którym się wspieram, znajdziecie pod tym linkiem.


W czasie powstania rząd kościuszkowski po raz pierwszy w historii Polski wyemitował banknoty papierowy tzw. biletów skarbowych.

"W praktyce społeczeństwo „insurekcyjne” nieufnie odnosiło się do biletów skarbowych. Często odmawiano przyjmowania waluty papierowej, a jeśli już to po kursie niższym od nominalnego. Nie chciano też wydawać reszty w brzęczącej monecie. A był taki przymus - opłacając podatki, trzeba było "płacić w 50-ciu procentach brzęczącą monetą, a drugą połowę biletami skarbowymi. Za odmowę przyjmowania pieniądza papierowego przewidywano karę 10 procent od wartości towaru, za drugim razem kosztowało to już 20 procent, a za trzecim towar miał być konfiskowany na rzecz skarbu państwa. Za fałszowanie biletów groziła kara śmierci oraz konfiskata całego majątku. Denuncjator był wynagradzany nagrodą w wysokości 50.000 zł."



Oczywiście wizerunki Kościuszki pojawiały się na wielu banknotach emitowanych w okresie międzywojennym.


W latach 1975–1982 - za PRL, kiedy większości z Was zapewne nie było jeszcze na świecie - NBP emitował banknot z Tadeuszem Kościuszką o nominale 500 złotych. Jakaś przedstawicielka lub przedstawiciel boomersów w Waszym otoczeniu może mieć jeszcze gdzieś taki skitrany. To ten na samej górze 👆


Stworzył go najsłynniejszy polski projektant banknotów, nieżyjący już Andrzej Ryszard Heidrich. W rozmowie z RMF FM przyznał, że Kościuszko jego ukochany projekt. Pracował w NBP od 1960 r., ale dopiero w 1975 r. wprowadzono do obiegu jego pierwszy banknot - ten z Kościuszką. Po nim bardzo szybko weszła pięćdziesiątka ze Świerczewskim i setka z Waryńskim. Ruszyła inflacja i rynek potrzebował coraz wyższych i wyższych nominałów.


Jeśli ktoś chciałby sobie sprawić jakąś nowszą finansową pamiątkę kościuszkowską, to w 2017 r. Narodowy Bank Polski wypuścił dwie monety w 200. rocznicę śmierci Kościuszki. Złotą o nominale 200 zł (proj. Anny Wątróbskiej-Wdowiarskiej) i srebrną 10-złotówkę (Roberta Kotowicza).


Rewers monety złotej z portretem Tadeusza Kościuszki według stalorytu Antoniego Oleszczyńskiego wysztychowanego w Paryżu w 1829 r. 👆


Poniżej awers monety srebrnej - kosynierzy na tle armaty i sztandarów, co jest nawiązaniem do zwycięstwa pod Racławicami. 👇

Więcej o tych nowych monetach na stronach NBP.

6 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
 

©2020 by Kościuszko ReAktywacja. Stworzone przy pomocy Wix.com