Szukaj
  • Domingo

Czy Kościuszko był Białorusinem? A może Litwinem? Albo Amerykaninem, a tak naprawdę frankofilem? 🤯


Według biografii Kościuszki pióra Bartłomieja Szyndlera z 1991 r. protoplastą rodu Kościuszków był bojar Konstanty Fedorowicz z XVI wieku. Od Konstantego wzięło się zdrobniałe Kostiuszko, potem przekształcone w Kościuszko. Pełnił funkcję w kancelarii litewskiej króla Zygmunta I.

W pierwszej połowie XVII wieku następuje szybka polonizacja Kościuszków, rodzina już podpisuje się spolszczonym nazwiskiem, a dzieci mówią biegle po polsku. Wtedy też przechodzą z grekokatolicyzmu na katolicyzm.

W XVIII wieku ojciec naczelnika, Ludwik Tadeusz Kościuszko był miecznikiem brzeskim, prawdopodobnie klientem (stronnikiem) magnackiej rodziny Czartoryskich. Matką była Tekla Ratomska, sierota wychowana w domu stryjenki, cześnikowej orszańskiej.


Jak pisze Maciej A. Pieńkowski w XVIII w. "język polski kształtował życie społeczne litewskiej warstwy szlachecko-ziemiańskiej, która sama o sobie mówiła gente Lithuanus, natione Polonus (pochodzeniem Litwin, narodowością Polak). Oznaczało to, że szlachta z Litwy uznawała się za Polaków nie w sensie etnicznym, lecz kulturalno-stanowym." I żeby było ciekawiej wtedy "naród" i "pochodzenie" znaczyło trochę co innego niż dzisiaj.

Tadeusz Kościuszko urodził się w Rzeczpospolitej Obojga Narodów w 1746 r. W ówczesnym województwie nowogródzkim, należącym do Wielkiego Księstwa Litewskiego. We wsi Mereszowszczyzna, która dziś jest częścią białoruskiego miasta Kosawa (Kosów Poleski).

W wieku 9 lat Tadek został posłany na pięć lat nauki do szkoły zakonu pijarów w Lubieszowie, dziś na północno-zachodniej Ukrainie, tuż pod granicą z Białorusią. Jednak wtedy wciąż było to Wielkie Księstwo Litewskie. Nie ma zatem wątpliwości, że Tadeusz Kościuszko za młodu był - i za takiego się uważał - niezamożnym szlachcicem Rzeczpospolitej z Litwy, wychowanym w obrządku katolickim.

W 1789 r. bardzo chciał dostać przydział do do armii litewskiej, a nie koronnej i bardzo był niezadowolony, że wylądował we Włocławku, w dywizji wielkopolskiej. Oficerowie nie przyjęli go tam zbyt dobrze i nie mógł się odnaleźć. Z desperacją pisał o przeniesienie m.in. u wojewody nowogrodzkiego Józefa Niesiołowskiego: "Zaklinam na wszystko (...) abyś chciał JW Pan Dobrodziej wyrwać mnie z miejsca tak nieprzyjemnego, kosztownego i nic nie mającego. Bóg widzi, słowa nie mam do kogo przemówić, i dobrze, bo z wołami nigdy nie gadałem. Ca za Gaskony! (...) Chciejcie mnie powrócić do Litwy, chyba, że wyrzekacie się mnie (...) Któż jestem, azali nie Litwin, spółrodak wasz, od was wybrany (...) Bóg widzi, co złego sobie zrobię, bo złość mnie bierze, z Litwy, abym w Koronie służył (...)". Inna sprawa, że jest w tym liście zapewne więcej emocji niż prawdziwej desperacji, bo parę miesięcy później energicznie wziął się do pracy w drugiej brygadzie kawalerii narodowej i trzech pułkach piechoty, którymi dowodził.

Tutaj podstawa do mapki.


Podsumujmy.


Kościuszko był Polakiem, bo jego najważniejszym językiem był polski i za Polaka się uważał. Ale będąc obywatelem Rzeczpospolitej Obojga Narodów pochodził z Wielkiego Księstwa Litewskiego i to też było dla niego ważne. Wychował się na terenach dzisiejszej Białorusi, a uczył w zakonie, który dziś leży na Ukrainie, więc na co dzień jego sąsiadami, sługami, przyjaciółmi byli ludzie, których potomkowie w następnych wiekach utworzą państwa białoruskie i litewskie.

Tadeusz studiował w Paryżu, zaczytywał się we francuskich filozofach i inżynierach wojskowych, a w końcu został nawet honorowym obywatelem Francji. Po powrocie z Ameryki, to ją uważał za swoją drugą ojczyznę. A ostatnie lata spędził w Szwajcarii. Ostrożnie przykładajmy do niego dzisiejsze narodowe miary. I dzielmy się Kościuszką, bo od tego pamięć o nim będzie się tylko mnożyć :)

41 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie