Szukaj
  • Domingo

Co by powiedzia艂 Ko艣ciuszko... o LGBT+?

Aktualizacja: 12 sie 2020


No w艂a艣nie? 馃


W ramach uwsp贸艂cze艣niania Ko艣ciuszki chcia艂bym pospekulowa膰, co te偶 naczelnik powiedzia艂by komentuj膮c aktualne wydarzenia w Polsce lub na 艣wiecie. Temu b臋dzie s艂u偶y膰 cykl, zapewne kilku tekst贸w, pod has艂em "Co by powiedzia艂 Ko艣ciuszko o... ?" To raczej zabawa i pr贸ba zrozumienia jakim by艂 cz艂owiekiem, i co taki cz艂owiek m贸g艂by my艣le膰, o tym co nas spotyka ponad 200 lat p贸藕niej.


Wi臋c co by powiedzia艂 na - 艣wiadomie podgrzewany, a nie rozwi膮zywany przez polityk贸w - sp贸r o prawa os贸b nieheteronormatywnych w Polsce?


Tego nie wiemy.


Ale mo偶emy si臋 przyjrze膰 jak zapatrywa艂 si臋 na grupy s艂absze, mniej liczne, nie maj膮ce pe艂ni praw. S艂owem - mniejszo艣ci. I tym razem pos艂u偶臋 si臋 w艂a艣ciwie tylko i wy艂膮cznie jego cytatami z dokument贸w 藕r贸d艂owych.


鉁 CZARNOSK脫RZY NIEWOLNICY W AMERYCE

Aukcja niewolnik贸w ok. 1861 r.


Testament Ko艣ciuszki w sprawie wykupienia czarnosk贸rych niewolnik贸w za 偶o艂d, kt贸ry otrzyma艂 za wojn臋 o niepodleg艂o艣膰 Stan贸w Zjednoczonych:


Ja, Tadeusz Ko艣ciuszko, b臋d膮c w艂a艣nie na wyjezdnym z Ameryki, o艣wiadczam przez to i stanowi臋, i偶 na wypadek, gdybym nie mia艂 inaczej rozrz膮dzi膰 w testamencie moj膮 w艂asno艣ci膮 w Stanach Zjednoczonych, upowa偶niam niniejszym mego przyjaciela, Tomasza Jeffersona, a偶eby ca艂kowicie jej u偶y艂 na wykup Murzyn贸w, czy spomi臋dzy swoich w艂asnych, czy te偶 innych i na obdarzenie ich wolno艣ci膮 w moim imieniu, na udzielanie im nauki rzemios艂 lub innej, na wdra偶anie ich w obowi膮zki moralno艣ci, co mo偶e uczyni膰 z nich dobrych s膮siad贸w, dobrych ojc贸w lub dobre matki, m臋偶贸w lub 偶ony - w obowi膮zki obywatelskie, ucz膮c ich, aby byli obro艅cami swojej wolno艣ci, swego kraju i dobrego porz膮dku spo艂ecznego i na ich wychowanie w tym wszystkim, co ich mo偶e uszcz臋艣liwi膰 i uczyni膰 po偶ytecznymi. Mianuj臋 wy偶ej wzmiankowanego Tomasza Jeffersona egzekutorem niniejszego zapisu.
(Filadelfia) 5 maja 1798 r.

"Spomi臋dzy swoich w艂asnych"? Niestety tak si臋 sk艂ada, Thomas Jefferson mia艂 niewolnik贸w.

Po lewej oficjalny portret prezydenta USA (p臋dzla Rembrandta Peale'a z 1800 r.) Powy偶ej Isaac Granger Jefferson (1775-1846), jeden z kilkuset niewolnik贸w prezydenta USA. Isaac sta艂 si臋 wolnym cz艂owiekiem maj膮c prawie 50 lat.


鉁 CH艁OPI PA艃SZCZY殴NIANI


Kary na ch艂opach - ch艂osta i g膮sior. Rysunki Jana Norblina (w艂. Jean-Pierre Norblin de La Gourdaine). Z natury czas贸w ko艣ciuszkowskich, bo Norblin dzia艂a艂 w Polsce w latach 1774鈥1804.

W maju 1789 r. Ko艣ciuszko pisa艂 do Micha艂a Zaleskiego, pos艂a na Sejm Czteroletni, cz艂onka 贸wczesnej sejmowej komisji 艣ledczej w sprawie oskar偶onych o bunty:

"Fanatyzm pochodz膮cy z niewiadomo艣ci zawsze najokropniejsze zwyk艂 wydawa膰 skutki. Zapobiec niewiadomo艣ci d艂uga jest droga. Trzeba wiek贸w, aby o艣wieci膰 ludzi, a trudniej u nas, gdzie ludzie oddychaj膮 niemal z woli swych pan贸w, nie maj膮 偶adnego po sobie prawa, nawet odmieni膰 miejsce zabroniono im, uchyli膰 si臋 od okrucie艅stwa lub uciemi臋偶enia, pomijam od niesprawiedliwo艣ci, bo tej zawsze doznaj膮. Wiem, co nieludzko艣膰 odpowiedzie膰 mo偶e 鈥 mog膮 uciec. A gdzie? Pytam si臋, do Moskwy chyba? Bo wsz臋dzie pozwala prawo 艣ciga膰 poddanego. (Poddanego 鈥 s艂owo przekl臋te by膰 powinno w o艣wieconych narodach)."

List Ko艣ciuszki do jego siostry Anny Estkowej (1792), w kt贸rym zapisuje jej maj膮tek Siechnowicze pod pewnymi warunkami:

(...) a偶eby gospodarze w ca艂ej wsi z ka偶dego domu nie robili jak tylko dwa dni m臋skiej pa艅szczyzny, za艣 kobiecej wcale nie. 呕eby w inszym kraju, gdzieby m贸g艂 rz膮d zabezpieczy膰 wol臋 moj膮, zapewniebym wolnymi ich uczyni艂, ale w tym [w Polsce] potrzeba to zrobi膰, co mo偶na, a偶eby ul偶y膰 ludzko艣ci cokolwiek i pami臋ta膰 zawsze, 偶e w naturze wszyscy r贸wni jeste艣my, 偶e bogactwa i wiadomo艣膰 [o艣wiata] czyni膮 tylko r贸偶nic臋.

Uniwersa艂 Po艂aniecki

By艂 to drugi po Konstytucji z 1791 r. i zarazem ostatni akt prawny Rzeczypospolitej, kt贸ry formalnie przyznawa艂 ograniczon膮 wolno艣膰 osobist膮 ch艂opom pa艅szczy藕nianym. Wydany 7 maja 1794 r, ju偶 w czasie insurekcji. Oczywi艣cie nie przetrwa艂 upadku powstania.


Naprzeciw kupie strwo偶onych ju偶 niewolnik贸w [偶o艂nierzy rosyjskich] postawmy mas臋 pot臋偶n膮 swobodnych mieszka艅c贸w, kt贸rzy o w艂asne szcz臋艣cie walcz膮c nie mog膮 chybi膰 zwyci臋stwa (...)
Moskale szukaj膮 sposob贸w poburzenia wiejskiego ludu przeciwko nam wystawiaj膮c mu arbitralno艣膰 pan贸w, dawn膮 ich n臋dz臋 i na koniec pomy艣lniejsz膮 przysz艂o艣膰 za pomoc膮 moskiewsk膮. (...)
Rzeknijmy, 偶e lud zostaje pod opiek膮 rz膮du krajowego, 偶e uci艣niony cz艂owiek ma gotow膮 ucieczk臋 do Komisyi Porz膮dkowej swego wojew贸dztwa, 偶e ciemi臋偶yciel, prze艣ladowca obro艅c贸w kraju, jako nieprzyjaciel i zdrajca ojczyzny karany b臋dzie (...)
Zalecam przeto Komisyjom Porz膮dkowym wojew贸dztw i ziem w ca艂ym kraju, aby nast臋puj膮ce urz膮dzenie do wszystkich dziedzic贸w posesor贸w i miejsce ich zast臋puj膮cych rz膮dc贸w wyda艂y:
1-mo. Og艂osi ludowi, i偶 pod艂ug prawa zostaj臋 pod opiek膮 Rz膮du Krajowego (...)
2-do. 呕e osoba wszelkiego w艂o艣cianina jest wolna, 偶e mu wolno przenie艣膰 si臋, gdzie chce (...)
3-tio. 呕e lud ma ul偶enie w robociznach (...)
7-mo. Kt贸ry by podstaro艣ci, ekonom lub komisarz wykroczy艂 przeciw niniejszemu urz膮dzeniu i czyni艂by jakie uci膮偶liwo艣ci ludowi, taki ma by膰 wzi臋ty, przed Komisyj臋 stanowiony i do s膮du kryminalnego oddan.

"Trumna ch艂opska" Aleksandra Gierymskiego

Nota Ko艣ciuszki do Adama Jerzego Czartoryskiego w sprawie w艂o艣cia艅skiej z grudnia 1815 r.


Czartoryski prowadzi艂 wtedy wraz z innymi wp艂ywowymi w贸wczas polskimi politykami rozmowy z carem Aleksandrem I na temat przysz艂o艣ci Polski po kl臋skach Napoleona i jego polskich sojusznik贸w.

Jasnem jest i ka偶dy to widzi, ze rozkwit narodu zale偶y od jak najwi臋kszej liczby osobnik贸w szcz臋艣liwych. Szukajmy obecnie u siebie sposob贸w, jak ich takimi uczyni膰. Przemilczamy oburzaj膮c膮 niesprawiedliwo艣膰, jaka wzgl臋dem naszych wie艣niak贸w jest stosowana i barbarzy艅skie traktowanie ich batogami, harapami.

Dalej w li艣cie zabiega o to, by Czartoryski doprowadzi艂 do tego, by:

ka偶dy w艂a艣ciciel ma w swoim mai膮tku za艂o偶y膰 szko艂臋 dla w艂o艣cian (...) Aby zwi臋kszy膰 ludno艣膰, tak potrzebn膮 w naszym kraju, nale偶y bezwarunkowo zwi臋kszy膰 jego dobrobyt, kt贸ry tego jest podstaw膮; stopniowo zmniejsza膰 powinno si臋 pa艅szczyzn臋 (...) Zarzuc膮 mi mo偶e, 偶e wi臋kszo艣膰 w艂o艣cian naszych w Ksi臋stwie Warszawskim, jest ju偶 wolna (...) Wybaczcie: sama tylko wolno艣膰 nie daje wie艣niakowi i jego rodzinie utrzymania. Musi on zarobi膰 na 偶ycie, b膮d藕 prac膮, b膮d藕 rzemios艂em (...) inaczej uczyni si臋 z nich z艂oczy艅c贸w. (...) Godne jest po偶a艂owania, 偶e stan obecny wie艣niak贸w naszych zmusza jednych do wychodztwa do naszych s膮siad贸w (...) Widzia艂em ich wielu i wszyscy wzdrygaj膮 si臋 na my艣l o pa艅szczy藕nie, tak mi艂ej w oczach w艂a艣cicieli. Wyznajmy szczerze, 偶e odmiennego zdania mo偶e by膰 tylko egoizm. Wszyscy prawdziwi Polacy, kt贸rzy interes sw贸j 艂膮cz膮 z interesem narodu, jednomy艣lni s膮 wzgl臋dem w艂o艣cian, aby z czasem mogli by膰 uwolnieni od podda艅stwa i posiada膰 na w艂asno艣膰 swoje grunta".

Testament Ko艣ciuszki w sprawie zniesienia podda艅stwa w Siechnowiczach

Solura 2 kwietnia 1817 r.:

Czuj膮c g艂臋boko, 偶e podda艅stwo przeciwne jest prawu natury i pomy艣lno艣ci narod贸w, o艣wiadczam niniejszym, 偶e znosz臋 je zupe艂nie i na wieczne czasy w maj膮tku moim Siechnowicze (...). Uznaj臋 wi臋c mieszka艅c贸w wsi do maj膮tku tego nale偶膮cej za wolnych obywateli i nieograniczonych w niczym w艂a艣cicieli posiadanych grunt贸w. Uwalniam ich od wszelkich bez wyj膮tku danin, pa艅szczyzny i powinno艣ci osobistych, do kt贸rych dot膮d wzgl臋dem w艂a艣cicieli maj膮tku byli obowi膮zani. Wzywam ich tylko, aby dla dobra w艂asnego i kraju starali si臋 o zak艂adanie szk贸艂 i szerzenie o艣wiaty.

鉁 呕YDZI


Odezwa Ko艣ciuszki z 17 wrze艣nia 1794 r., dwa miesi膮ce przed upadkiem powstania.


Uwiadomienie o formuj膮cym si臋 pu艂ku starozakonnym (...)
Nic bardziej przekona膰 nie mo偶e najpodlejszych narod贸w, o 艣wi臋to艣ci sprawy naszej, i sprawiedliwo艣ci rewolucji tera藕niejszej; jak to, 偶e oddzieleni od nas religi膮 i zwyczajami ludzie, dla poparcia powstania naszego, z w艂asnej woli 偶ycie w ofierze nios膮.
Lecz kto tylko zwa偶y, 偶e to jest nar贸d z ludzi podobnych nam z艂o偶ony, inaczej pewnie o nim s膮dzi膰 zacznie; a wiadomo艣膰 o walecznych czynach jego przodk贸w, pochlebn膮 na stron臋 jego czyni膰 b臋dzie nadziej臋.

O co chodzi z tym pu艂kiem starozakonnym? Ot贸偶 niejaki Berek Joselewicz, warszawski handlarz ko艅mi, troch臋 偶o艂nierz i hulaka zadeklarowa艂, 偶e stworzy oddzia艂 偶ydowski, kt贸ry u boku Polak贸w b臋dzie walczy艂 w powstaniu. Ko艣ciuszko da艂 zgod臋, troch臋 funduszy i oddzia艂 powsta艂. S膮 przekazy o sypi膮cych warszawskie wa艂y i walcz膮cych 呕ydach, a nawet piosenki o braterstwie broni wobec Moskali.

Prawdopodobnie ca艂y oddzia艂 zosta艂 wybity w czasie obrony Pragi, gdzie mieszka艂o najwi臋cej 呕yd贸w. Sam Joselewicz zdo艂a艂 uciec, a potem walczy艂 w wojskach napoleo艅skich (po prawej obraz Kossaka ukazuj膮cy pu艂kownika w tym okresie). Lekki Pu艂k Starozakonny by艂 prawdopodobnie pierwszym "oficjalnym", formalnie uznanym za wojsko oddzia艂em 偶ydowskim od czas贸w staro偶ytnych. Dla podkre艣lenia wagi tego wydarzenia jeszcze fragment odezwy Berka do swoich z 1 pa藕dziernika 1794 r., tu偶 po wydaniu zgody na utworzenie oddzia艂u przez Ko艣ciuszk臋..


S艂uchajcie dzieci plemienia Izraelit贸w!
Pr贸cz tego, 艂atwo nam teraz to przychodzi, gdy opiekun nasz, naczelnik Tadeusz Ko艣ciuszko zaiste pos艂a艅cem Wiecznego Wszechmocnego b臋d膮cy, przedsi臋wzi膮艂 na to wszystkie 艂o偶y膰 starania, aby wystawi膰 regiment 偶ydowski. On to posiada wszelk膮 zdatno艣膰, on dobry umys艂 i 艂askawe serce, on naczelnikiem obrany.
(...) czemu偶 to nie mamy pracowa膰, zyska膰 wolno艣ci, tak pewno i szczerze nam obiecanej, jak i inszym ludziom na 艣wiecie ?
(...) Wi臋c kochani bracia, ja mia艂em szcz臋艣cie za rozkazem naczelnika najwy偶szego pu艂kownikiem zosta膰, obud藕cie si臋 pom贸偶cie odzyska膰 uciemi臋偶on膮 Polsk臋. Wierni bracia ! Walczymy za ojczyzn臋, p贸ki w sobie mie膰 b臋dziemy kropl臋 krwi. Gdyby i my si臋 nie doczekali tego, to dziatki nasze przecie偶 mieszka膰 b臋d膮 bezpiecznie i swobodnie i nie b臋d膮 si臋 tu艂a艂y jak dzikie zwierz臋ta.

Dla dociekliwych: wi臋kszo艣膰 cytat贸w znajdziecie tutaj, w "Ko艣ciuszko: listy, odezwy, wspomnienia".

71 wy艣wietlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie